KULTURA NIEPODLEGŁA…

Drukowanie

http://www.kulturaniepodlegla.pl/                                                                                                  Zbigniew Nora Piasecki” – Sygnatariusz

I umilknie ptaków śpiew…

Ogrodniczki 2                 Drżyjcie drzewa, drżyjcie krzaki… Uciekajcie z Polski ptaki…

                 My nie damy się kornikom…Pomożemy Wam leśnikom…  

                 I wytniemy wszystko w pień…

                 I umilknie ptaków śpiew…Świergotanie pośród drzew…

                 Będzie cicho i spokojnie…Ale smutno jak po wojnie…

                 Będzie również wielki żal…Że „To” człowiek taki głupi…

                 I nie patrzy na przyrodę…A na własną swą wygodę…

                 Mamiąc ogół dobrem ludzi…Niech, że wreszcie się obudzi…

                 Póki jeszcze coś zostało…Chyba, że „Mu” jeszcze mało…

Las

IMG_6138Zbigniew Nora Piasecki

Windsurfing czy Kitesurfing…

Oto jest pytanie…Można polemizować nad wyższością Świąt Wielkanocnych nad Bożego Narodzenia…Powiem tak: „jeden woli ogórki drugi ogrodnika córki”… I to jest moja odpowiedź,,,

Powtarzam ten wpis bo ostatnio dając ogłoszenie na sprzedaż deski był niemały odzew. A to świadczy o kontynuacji dobrego życia windsurfingu….

Windsurfing nadal żywy

I dobrze się ma jak zresztą widać na załączonym obrazku…Nie przegrał z kitesurfingiem co mu niektórzy wróżyli… A nawet żyją w symbiozie… 

Według mnie jest tu pewna analogia z czasów, gdy pojawił się snowboard i wróżono rychłe wymarcie narciarzy. Jak wiemy po wprowadzeniu nart carvingowych obie dyscypliny mają się całkiem nieźle…. Tak jest uważam i w przypadku tych dwóch „odjazdowych” dyscyplin sportu. A dla chętnych do rozpoczęcia windsurfingu kilka porad /przedruk z 2016 r./ Ale oczywiście jak najbardziej aktualnych…

facet23

Jak zacząć?

Najlepiej z instruktorem lub osobą mająca pojęcie o tym sporcie. Dlaczego? Bo sami na zasadzie prób i błędów możecie się długo uczyć, a efekt będzie „francuski”, czyli marny. Wiem to z doświadczenia, bo z przyjacielem prowadziłem wakacyjną szkołę i wypożyczalnie desek surfingowych. Ci, którzy skorzystali z naszych porad po kilku godzinach byli w stanie sami wypłynąć, a co najważniejsze wrócić bez naszej pomocy. Tak zwani twardziele, co to sami potrafią z reguły byli pośmiewiskiem plażowej widowni. Nawet, jeśli z pomocą Bożą odpłynęli od brzegu, to w powrocie musiała pomóc motorówka.

Kiedy najlepiej zacząć?

Jak najszybciej. A zacząć może każdy. Szkoliliśmy kilkuletnich bajali i osoby w tzw. średnim wieku. Latem, jest ciepło i ciepła woda nie zniechęci Was do tego sportu, gdy będziecie zażywać kąpieli podczas pierwszych godzin nauki. A w większości przypadków kąpiele są nieuniknione. Dlatego zaczynajcie w ciepłe dni, wtedy wpadanie do wody będzie dodatkowa frajdą. Gdy jest chłodniej załóżcie piankę /ubranie chroniące przed zimnem/. Przy słabym wietrze. Wtedy manewry żaglem będą łatwiejsze do wykonania.

IMG_5185

Na jakim sprzęcie?

Lepiej na desce większej. Ma większą wyporność i jest bardziej stabilna. Będzie łatwiej opanować równowagę. Gdy już ją opanujecie można zmienić na mniejszą. Teraz pędnik. Czyli żagiel, bom, maszt, fał startowy. To wasza kierownica. Tu jest odwrotność. Żagiel z całą resztą nie za duży. Dopasowany do wieku, wzrostu i siły kursanta. Gdy już złapiecie „jak się to je” i połkniecie bakcyla, zaczniecie pływać na mniejszej desce i silnych wiatrach. Co do powierzchni żagli to są dwie szkoły. Jedna pływa na dużych żaglach przy słabych wiatrach, druga na mniejszych, ale gdy naprawdę wieje. Osobiście wolę tę drugą.

09

Ile trwa nauka?

Jak w każdej dziedzinie. Zależy od zdolności ucznia i umiejętności nauczyciela. Jeżeli sprzęt jest w miarę dobrany i są sprzyjające warunki atmosferyczne to po paru godzinach lekcji można samodzielnie pływać. A potem tylko trening. Trening, bo trening czyni mistrza.

10

Czy to bezpieczne?

To chyba najważniejsze. Nie ma nauki pływania na desce z żaglem bez zabezpieczenia. Kamizelka asekuracyjna jest obowiązkowa. To nic, że umiecie pływać. Windsurfing to piękny sport, ale mamy do czynienia z wodą. A do niej, jak i do gór należy podchodzić z respektem. Podczas pierwszych godzin nauki będą różne sytuacje. Czasem można oberwać bomem. Pyza tym warunki atmosferyczne zmieniają często piękną pogodę w gwałtowną burzę. Wtedy żarty się kończą. A niechciana wcześniej kamizelka okazuje się zbawieniem i często ratuje życie.

17

Ile ta przyjemność kosztuje?

Sprzęt dla amatorów. Ceny podane są wyjściowe i ogólnikowe. To zależy od naszego portfela. Deska polskiego producenta, zresztą bardzo dobra ze statecznikiem kosztuje ok. 1500zł. Ceny tych z importu zaczynają się od dwa razy większej sumy. Wyjściowe ceny pędnika to: żagiel 700zł, bom 400zł, maszt 450 zł. Inne akcesoria: paleta 100 zł, przedłużka 100 zł, stopa masztu 55 zł, kamizelka 100zł, buty 100zł, pianka 300 zł, rękawiczki 50zł, trapez 200 zł. Nowy komplet to wydatek rzędu 3500 do 7000 zł. Ale bez paniki. Sprzęt to zakup na parę lat. Zresztą można zacząć na używanym, a wtedy ceny są kilkakrotnie niższe. Ale aby się napić piwa, nie trzeba od razu kupować browaru, są przy szkółkach wypożyczalnie, no i przyjaciele oczywiście.

Czy te przyjemności są warte tych pieniędzy. Zacznijcie uprawiać windsurfing lub kitesurfing, a odpowiedzi jestem pewny…

29

ZN Zbigniew Noworol kosz SKI Surf Tenis

Zbigniew Nora Piasecki

PS. Polecam stronę www.windsurfing.pl

 

Grecja-Korfu-Kassiopi…

No to gdzie to jest już wiemy dzięki szybkiej odpowiedzi Kazka Gzybzy. Gratulacje…

Miałem się kilka dni wstrzymać z podaniem adresu, ale w związku z tym, że Kazek podał trafnie miejsce, są wakacje i może ktoś tam trafi podaję kontakt do „TAVERNAKI” …

Taverna 3„TAVERNAKI serwuje znakomite Greckie specjały w przystępnych powiedziałbym polskich cenach. Jeśli oczywiści ktoś zwraca uwagę na cenę. Przy zamówieniu czterech greckich kaw, litrowej butelki wody mineralnej, dużej sałaty greckiej, muli w pysznym greckim sosie w ilości ok 20 sztuk, owoców morza i lokalnego piwa rachunek opiewał na niecałe 40 Euro… I uwierzcie mi na słowo, te smaki były warte większych pieniędzy…

Taverna 4Polecam gorąco…Chociaż wystarczy polecam…Gorąco jest naturalnie… A Kazka proszę o kontakt w sprawie odbioru koszulki FN tj. nagrody w tej zabawie : facetnormalny@onet.eu

Zbigniew Nora Piasecki

P.S. Kassiopi to malownicza miejscowość położona na północno-wschodnim wybrzeżu Korfu. W centrum znajduje się port, przy którym stoją armaty. Wokół pełno jest restauracji oferujących lokalne potrawy. W okolicy znajduje się kilka plaż, m.in. piękna Imerolia. Woda w morzu przybiera tutaj wszelkie odcienie zieleni i błękitu, choć jest chłodniejsza niż w innych częściach wyspy i szybko robi się głęboko. Szczególnie urokliwa jest oddalona o 300 m od centrum plaża Bataria, skąd można obserwować wybrzeże Albanii.

Sporo uliczek w miasteczku jest jednokierunkowych, trudno też o miejsce parkingowe w centrum. Wieczorami może wiać chłodny wiatr. Ponad miasteczkiem widać ruiny zamku. Można go zwiedzać, ale należy uważać na węże. Warto również zobaczyć XVII-wieczny kościół Panagia Kassiopitissa, zbudowany w miejscu starożytnej świątyni Zeusa. Do zamku prowadzi oznakowana droga z centrum.

 

 

Piękne miejsce…Pyszne jedzenie…

Gdzie jest ta tawerna…? Kraj, wyspa, miejscowość ?…Nagroda czeka…

007

030 031 032100 102 104Menu, ceny w następnym wpisie…

FN

 

Wyspa…

Trochę wody i przyrody…

01 majFN

Kobitki Wasz Facet…

Taniec JW

Ma być przystojny, czy brzydki może… Włosy mieć rude, czy czarne może…                                         Ma być grubaskiem, czy chudym może… Ma być lalusiem, czy brutal może…
Ma być ministrem, śmieciarzem może… Ma być biedakiem, czy z forsą może…
Ma być ogierem, czy leszczem może… O złotym sercu, czy z lodem może…
Czy zarośnięty, pije i pali… Jakiego byście Sobie wybrali…
Ma być wesoły, czy smutny może… Ma być w czerwonym, czy w czarnym może…
Ma być frywolny, czy święty może… Lubić podróże, domator może…
Chcecie mieć pewno „lekturowego”… Tak oczywiście „Idealnego”…
Lecz czy znajdziecie… Życzę Wam tego… Ale na razie macie „Owego”…
A co istotne tylko Waszego… Traktujcie Go więc jak „Normalnego”…
A Wy Faceci cieszcie się z tego… Że Was kochają właśnie „Takiego”…

FACET NORMALLLNY copie — 1Zbigniew Nora Piasecki

Wiosna…

To widać słychać i czuć…

0103

Zbigniew Nora Piasecki-FN

Zamieszanie…

Trochę sobie pomieszałem miast poprawić zamieszałem… A o stronę mi tu chodzi…W tym to lepsi są Ci młodzi. Ale wezmę się do do kupy i poprawię co do dupy… I tak tego nie zostawię wkrótce przecież to naprawię…  A tak bardziej zrozumiale brak jest fotek w orginale…I Facebooka mi brakuje co mnie bardzo irytuje…

Brakuje zdjęć w kilku wpisach i facebooka… Przepraszam…

121 zZbigniew Nora Piasecki

Palić nie palić… Jeśli nie… To jak rzucić…

W woli jasności nie mam nic do Tych co palą… Podpowiadam tylko jak można przerwać…

Trochę informacji o moim „nałogu” Nigdy nie paliłem tak zwanie nałogowo , ale przez moje dziesiąt lat na tym nikotynowym padole miałem tzw. przyjemność korzystać z uciech nikotyny.

_DSC0057

Zacząłem z kolegami już w podstawówce, a papierosy które kosztowałem to „Trotuary” czyli mówiąc bardziej czytelnym językiem pety czy niedopałki które wyrzucali faceci na ulice. Co było w czasach mojej podstawówki zachowaniem normalnym. Jako młodzieniec nie paliłem, bo uprawiałem czynnie sport tak więc nawet o nich nie myślałem.

Kiedy nastały lata dorosłości  przyzwolenie na alkohol i imprezy do białego rana to wypalałem paczkę fajek przez jeden wieczór razem z  nocą. Na drugi dzień kac z papierosów był większy niż z wódki. Bo na co dzień nie paliłem. Papierosy były niby przedniej marki bo kupowane w Pewexie niemniej jednak kaca się po nich też miało.

I tak to trwało do obecnych czasów czyli nie paliłem na co dzień a i przy piwie niewiele. Jednak ostatnie miesiące zacząłem sobie podpalać regularnie beż piwa i  nawet na czczo. Ilość spalonych papierosów rosła do ok 10 dziennie. Ponadto zaczęło mi ich brakować czyli już myślami co jakiś czas w ciągu dnia o rozkoszach puszczenia „bacha”

74 z

No to wystarczy… A tu sposoby

Przyrzeczenie: I przestałem a jak to uczyniłem…Przestałem bo tak chciałem, choć  po kolejnym podejściu. Ale żeby nie podchodzić bez końca do tematu to ja sobie po prostu „przyrzekam” No i u mnie to skutkuje, w ostateczności w tym sposobie jest jeszcze wyższa forma a mianowicie przysięga i wtedy jest pewne.

Zakochanie: kolega z przestał palić jednym ruchem po zakochaniu się, na prośbę czy rozkaz chwilowej miłości czy zauroczenia . Zauroczenie oczywiście minęło ze strony partnerki, przyjaciel się trochę z tym męczył, ale do palenia z tego smutku nie wrócił

75 z

Ekonomicznie: to oczywiście argument nie dla wszystkich. Ale dla tych tak dla informacji paczka fajek dziennie to rocznie ok. 5000 zł Daje nie złe wczasy krajowe nawet dwa razy w roku

Zapach: nie wszystkim przeszkadza, ja jednak nie mogłem go zaakceptować szczególnie, że był coraz bardziej odczuwalny co dawało mi duży dyskomfort w obcowaniu z otoczeniem.

Zdrowie: wszyscy mówią, że tak ale to dla mnie nie jest mocny argument. Nie negując, że papierosy osłabiają nasze ciało ale w temacie przerwania no chyba, że chcemy umrzeć zdrowi- żarty

Tak w ogóle to cały ten tekst jest trochę pół żartem  pół serio. Ale to serio naprawdę może pomóc Wam rzucić palenie. A to żartem to czy naprawdę nie można sobie palić jeśli to sprawia Komuś przyjemność… Decyzja należy do Was… Idę sobie zapalić… Kurczę  zapomniałem , że sobie przyrzekłem…no na razie do wakacji…

01 Czarno białe 01 K