Category Archives: Obyczaje

Magiczny Ogród „Ogrodniczki”

Ogrody po „Japońsku”

Tak jesiennie pokazuję Ogród „Ogrodniczki” i może parę zdań czyli moje osobiste zdanie na ten temat. Nie ja jestem projektantem, ani wykonawcą Tego magicznego ogrodu. / choć czasem drzewka wkopywałem / To zasługa „Ogrodniczki”, która przez kilkanaście lat wkłada w Niego swoją pracę a przede wszystkim serce.

 

13

04

15

 

Efekt jest taki jak widać i nie musi się wszystkim podobać. Ale jest Orginalnym ogrodem „Ogrodniczki”. Ja z niego korzystam upajając się Jego magią, owocami barwami i innymi walorami każdej porze roku. I tu moja mała rada Faceta Normalnego- Piękno Lubiącego jako „Obserwatora” innych ogrodów. W większości są „Tujowate”, smutne nie mające żadnego charakteru.

IMG_6113

IMG_6114

Zaprojektowane w większości przez „projektantów zieleni” czy jak ich zwał, którzy czasami nawet nie widzieli ogrodu na żywo. Swoje projekty robią w komputerze, na dodatek dobierają egzotyczne elementy, które słono kosztują. W stylizacji komputerowej, może wyglądają po „japońsku” czyli Jako – Tako, ale w zderzeniu z rzeczywistością są do niczego, a na pewno nie dla oczu i serca.

01

17

Uważam, że wiele z Was Ogrodniczek, Które decydują się na mniejszy lub większy ogród powinno robić Go dla siebie. Zaufajcie swojemu smakowi, stylowi i sercu. Nie róbcie ogrodów na pokaz dla Innych. To Wasz ogród i Wy się macie w nim dobrze czuć. Faceci Normalni „trochę” Wam w pracach pomogą. A za jakiś czas nagroda pewna. Dla „Ogrodniczki” satysfakcja, duma, miód na oczy, zazdrość koleżanek /jest ponoć słodka/ A, jeszcze oszczędności za projekt… A Facet Normalny, piwo też Mu lepiej będzie smakować w ogrodzie „Ogrodniczki” niż w ogrodzie „Tujowym”…

0218

01

02

03

Projekt-Wykonanie: „Ogrodniczki”

Foto: Zbigniew Nora Piasecki

Panowie zaproście żony do restauracji

„Co dziś na obiad? – cały tydzień była fitka, to w niedzielę rosół”. Tak odpowiadała moja mama na postawione pytanie. No i oczywiście przygotowywała i gotowała obiad. Jeśli dobrze pamiętam trwało to kilka godzin, bo i rosół musiał długo pykać, czyli gotować się powoli, bo taki jest najlepszy. A i schabowy też musiał poleżeć w panierce, no i oczywiści kompot, bo zawsze był kompot.

Fotolia_42404805_Subscription_Monthly_M

Lata to były tamtego stulecia. Dziś na gotowanie obiadu kobiety poświęcają mniej czasu, bo i kurczaki bardziej życzliwe gotują się szybciej, makaronów wybór duży, samowary szybko gotujące,
soków również dostatek to kompot zastąpić nimi można. A jednak w dobie szybkiego gotowania na przygotowanie jakiegokolwiek posiłku czasu potrzeba, na gorący kubek wodę też należy zagotować.

Jest dziś wiele restauracji, które oferują pełny obiad za „nieduże pieniądze”. Nie chodzi mi tu o bary szybkiej obsługi, pizzerie, kebaby, ale miejsca, gdzie jesteśmy obsługiwani przez kelnera czy kelnerkę. Europa w której obecnie jesteśmy, szanuje swój czas. Europejczycy chodzą do restauracji, aby zjeść obiad, ale również spędzić miło czas.

o_1

Panowie, zjedzcie w „niedzielę” obiad w restauracji. Zaproście żony, niech odsapną od całotygodniowego gotowania. Weźcie ze sobą dzieci. To przecież też edukacja. W dorosłym życiu poprawne posługiwanie się nożem i widelcem na pewno się przyda. A żony i dzieci będą Wam wdzięczne. Koszty materialne takiego wyjścia, gdy je dokładnie policzymy, nie są dużo wyższe od gotowania w domu. A zysk dla wszystkich „bezcenny”. Panowie, taka będzie Rzeczpospolita, jaką jej zwyczajów chowanie.

_MG_9363

Kilka rad :
– przeznaczcie odpowiednią ilość czasu na obiad, pozwólcie, aby kelner sam przyniósł kartę, dajcie się obsługiwać
– zamawiając dania sprawdźcie, czy dodatki są w cenie dania głównego
– zwróćcie uwagę na gramaturę, dla dzieci zamówcie mniejsze porcje
– zasugerujcie kelnerowi kolejność podawania dań, unikniecie jedzenia zimnego drugiego dania
– kosztujcie dań regionalnych /pierogi ruskie w Rosji, pizza we Włoszech/
– bądźcie mili, ale wymagajcie tego, za co płacicie

Smacznego

Zbigniew Nora Piasecki